Ostatnio mało mnie tutaj było. Potrzebowałam trochę ciszy, spokoju, relaksu i inspiracji. Chciałam naładować baterie. Udało się. Znowu wracam z energią do działania, oby jak najdłużej! Słuchajcie, zastanawia mnie cel Waszego przychodzenia na mojego bloga. W sensie wchodzicie na niego ze względu na to, aby  spojrzeć co nowego, z ciekawości, a może żeby się zainspirować? W sumie dlaczego? Dajcie mi znać w wiadomościach na fb lub insta. Bardzo mnie to ciekawi!

Kilka dni temu odwiedziłam na szybko Reserved, znalazłam ciekawe rzeczy na wyprzedaży. “Za krótka” koszulka, która jest dla mnie fenomenem, ze względu na swoją przeplatankę z przodu, a nie na plecach- jak to w większości topach. Spodnie to moja zdobycz nr 1. Są idealne pod każdym względem. Wysoki stan, zamiast paska jest sznurek z dżinsu, nogawki na końcach lekko rozkloszowane z poszarpanymi zakończeniami. Super podkreślają figurę. Szukałam takich na prawdę długo. Spodnie polecam dla osób, które chcą podkreślić swoje atuty lub osób wysokich. Dla niskich osób mógłby być to mały armagedon. Dodatek, czyli moja “mała” perełka na ramię. Uwielbiam takie odskocznie od reszty outfitu.

Kiedyś miałam ogromny kompleks ze względu na swoje większe biodra oraz pośladki. Teraz chętnie noszę dopasowane ubrania, które to podkreślają. Oczywiście wszystko też zależy od spodni jakie włożę, niekoniecznie muszę w każdych wyglądać dobrze. Pamiętajcie o samoakceptacji, bez niej ani rusz!

A co Wy na takie zdjęcia z klasykiem?

Fot: Szymon Grzywna