– Cześć, bardzo mi miło, że zgodziłaś się na krótki wywiad. Chciałabym pokazać moim obserwatorom jak wygląda praca modelki “od kuchni”. W jakim momencie swojego życia i dlaczego zdecydowałaś się na modeling?

 

-Hey Natalia, bardzo chętnie odpowiem na twoje pytania 🙂

Zacznę od początku, nigdy nie marzyłam o tym aby zostać, wszystko wyszło spontanicznie, miałam całkowicie inne plany na przyszłość. Zaczęło się niepozornie od zwykłych zdjęć. Miałam 15 lat chodziłam do gimnazjum, jak każda dziewczyna chciałam mieć piękne zdjęcia na fb, wiec organizowałam różne sesje z koleżankami (np: w lesie, w parku, w domu, czy w innych miejscach) sama wymyślałam stylizacje, makijaż, przerabiałam zdjęcia. Było to dla mnie fascynujące i traktowałam to jako zabawę. Raczej nie należałam do dziewczyn które były pewne siebie, miałam pełno kompleksów, i wstydziłam się nawet pozować przed koleżanka, ale z czasem przestałam. Dużo ludzi mnie chwaliło, ale tez mnie obrażano i wyśmiewano, mimo to robiłam swoje 🙂 Zaczęłam chodzić na profesjonalne sesje tak zwane TFP ( time for photos, czyli nikt nie płaci za sesje ) Poznawałam różnych ludzi, fotografów, makijażystki, modelki, którzy namawiali mnie abym wysłała zgłoszenia do warszawskich agencji i tak tez zrobiłam. Dużo agencji zaprosiło mnie na rozmowę. Pojechałam na spotkania z moja mama ponieważ byłam jeszcze niepełnoletnia (miałam 16 lat). Niestety dużo agencji po spotkaniu stwierdziło ze jestem jeszcze nie gotowa i to była prawda. Byłam bardzo nieśmiała i zawstydzona. Na spotkaniu z agencja matka trzeba pokazać swoje ciało w bikini (są robione tak zwane „polasy” to zdjęcia bez makijażu w bikini), jest sprawdzana znajomość języka angielskiego, są sprawdzane wymiary ciała i ogólna zachowanie ( ja niestety byłam bardzo ze sterowana). Odpuściłam. Minął rok, wciąż dostawałam propozycje od innych agencji. Po pewnym czasie zdecydowałam, że spróbuje znowu i bardzo szybko podpisałam kontrakt z jedna z warszawskich agencji modelek. To wtedy tak naprawdę zaczęło się moje życie modelki. Zaczęły się castingi, sesje, prace i pierwsze kontrakty zagraniczne :). Dlaczego się zdecydowałam?  Chciałam sobie i innym coś udowodnić, że dam radę, byłam ciekawa tego życia, podróży.
– Jakie są plusy i minusy tego zawodu?

– Może zacznę od plusów. Dużym plusem bycia modelki są podróże (nigdy bym nie podejrzewała ze kiedyś polecę np do Malezji). Zwiedzam różne zakątki świata i mam za to pieniądze, to jest wielki plus. Poznaje różnych ludzi, gwiazdy. Bywam na różnych eventach, imprezach zamkniętych. Mam przyjaciół w wielu krajach. Często mam zniżki do siłowni, restauracji itp.

-Minusem jest na pewno to ze długo nie ma mnie w domu z rodzina.
-Ciągle muszę polegać tylko na sobie (ale to mnie nauczyło samodzielności). Trzeba mieć mocny charakter, aby sobie z tym poradzić.
-Nigdy nie wiesz na kogo trafisz, zawsze muszę mieć oczy szeroko otwarte.
-Jeśli chodzi o konkurencje w pracy nie czuje presji. Nigdy nie jestem zazdrosna, zawsze staram się pomagać i cieszyć z sukcesów innych, ale nie każda modelka taka jest.
-Jest to często ciężka praca, (niektórzy myślą ze to tylko zdjęcia ale czasem bywa naprawdę bardzo ciężko, pracujemy w różnych warunkach) .
-Niekiedy bywa taka ze na jeden casting czeka się kilka godzin ;/
– Bardzo dużo jeździsz po świecie, w jakim miejscu najbardziej się odnajdujesz?
– Tak, latam dość sporo. Do tej pory zrobiłam 7 kontraktów, byłam w: Chinach, Wietnamie, Malezji, Hiszpanii, Paryżu, Mediolanie (gdzie jestem aktualnie). Każde z tych miejsc było inne i na swój sposób wyjątkowe. Na początku byłam zakochana w Chinach. Było tam całkowicie inaczej niż w Europie, wszystko mnie zadziwiało, (kluby, ludzie, sposób życia) jeśli chodzi o prace w Chinach jest ona wyczerpująca i bardzo trudna. Pracuje się tam na godziny, więc każda minuta jest cenna, a produktów jest bardzo dużo. Ale są też i plusy ponieważ zarabia się bardzo dużo. Aktualnie chciałabym wrócić i zostać na dłużej w Paryżu lub w Barcelonie.
Jak dbasz o swoją figurę, czy masz dostosowaną dietę?
– Jeśli chodzi o figurę to po prostu jestem szczęściarą 😀 Oczywiście staram się zdrowo odżywiać (pije dużo wody, jem dużo owoców, warzyw) ale przyjemności od czasu do czasu nie odmawiam sobie. Żyje w ciągłym biegu, nie mam czasu na gotowanie więc codzienne jem na mieście. Staram się utrzymywać moich wymiarów. Często biegam, chodzę na siłownie, uprawiam jogę.
 Z jakimi wyzwaniami spotykasz się na co dzień jako modelka? 
– Codziennym wyzwaniem są castingi, które często bywają daleko, na które często czeka się bardzo długo. Tak naprawdę nigdy nie wiesz co cie czeka na castingu, więc musisz być gotowa na wszystko.
– Czy podczas pracy modelki wspierają się czy każda jest zdana sama na siebie? 
– W większości moich prac trafiałam na modelki, które były w porządku. Niestety są również wyjątki. To wszystko zależy od osobowości, a nie o konkurencje.
– Co najbardziej cenisz sobie w tym zawodzie?
– Najbardziej cenie sobie ze mogę podróżować, poznawać innych ludzi, zdobywać kontakty. Również cenie sobie to ze moja praca sprawia mi przyjemność i robię to co kocham.
– Gdzie widzisz siebie za 10 lat?
– Nie wybiegam tak daleko w przyszłość, nie wiem co będę robić za miesiąc. Tak naprawdę nie wiem co będzie dalej, ale na pewno wkrótce chce powrócić na studia, aby mieć plan”B” na przyszłość. Spróbuje pogodzić studia z podróżami i pracą. Póki co chce korzystać z tej możliwości, chce nadal latać i pracować jako modelka.